Zarządzaj swoim kontem przypomnij hasło » załóż nowe konto »

Imprezy

« luty 2012 »
P W Ś C P S N
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4

Wybierz dzień w kalendarzu, aby wyświetlić informacje o imprezach.

Promujemy galerie

CRAZY DISCO NIGHT, 21 stycznia 2012 roku Carnival Hawaii, 3 lutego 2012 roku Katofonia - Ścigani, 14 stycznia 2012 roku Back 2 Bravo, 21 stycznia 2012 roku AFTER PARTY, 17 stycznia 2012 roku

NOEND

Imprezy

31 maja 2010 / A STATE OF TRANCE 450

Aktualności Aktualności 00-000 Aktualności

Opis

ASOT 450 Polska

Trochę czasu już minęło od trancowego święta, jakim był ASOT 450 w Hali Stulecia. Jednak zapewne wielu z Was jeszcze rozpamiętuje tę imprezę – kto kocha trance, na pewno umieścił ten event w czołówce najlepszych imprez życia. Z tego co wiemy we Wrocławiu bardzo podobało się też wszystkim występującym tam didżejom - po raz kolejny polska publika nie zawiodła, organizatorzy MSM Events zatroszczyli się o kosmiczną oprawę wizualną, każdy z artystów również ma piękne wspomnienia z 24 kwietnia.

Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.

Mamy dla Was niespodziankę z ostatniej chwili od człowieka, który według wielu z Was zabłysnął najbardziej podczas ostatniego imprezowego odcinka ASOT 450. Sied van Riel wraz ze swoimi współpracownikami zmontował film, który raz jeszcze przeniesie nas wszystkich do Hali Stulecia. Jak wyglądała impreza z jego punktu widzenia i jak sam Sied świetnie się bawił – przekonacie się oglądając film zamieszczony poniżej.






Paul Thomas, jedna z gwiazd tegorocznej polskiej edycji festiwalu Global Gathering opowiedział nam na kilka pytań dotyczących jego planów wydawniczych, stylu oraz podejścia do klasyków i... Palenia w klubach oraz zamawiania drinków.

Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.

Jesteś znany jako rezydent Godskitchen i Global Gathering. Co to znaczy dla ciebie i jak to się stało?

Zacząłem grać dla Godskitchen około 2004. Zamówili mnie na noc otwarcia w klubie Air i sprawiłem się dość dobrze, więc odtąd grywałem bardziej regularnie, zanim zostałem pełnoprawnym rezydentem kilka miesięcy później. Odegrali wielką rolę w mojej karierze. Globalnie rzecz biorąc, Godskitchen i Global Gathering to dwie z największych marek w muzyce klubowej i bardzo ważne jest mieć wsparcie w postaci tak wielkich nazw.

Co brytyjscy DJ-e myślą o Polsce?

Osobiście, zawsze kochałem grać w Polsce. Miałem tu swoją pierwszą międzynarodową imprezę, była w Warszawskim W5, które niestety teraz chyba już nie istnieje. Zdobyłem tu przez lata wielu przyjaciół i powrót tutaj jest zawsze dla mnie specjalnym wydarzeniem.

Jak opisałbyś obecną sytuację na rynku klubowym w UK?

Scena polepsza się po kilku ciężkich latach. Wiele mniejszych miast ucierpiało, a mnóstwo ze stałych cykli imprez z lat 90 i wczesnych zerowych zostało zamkniętych, ale teraz est kilka naprawdę fajnych, undergroundowych nocy pojawiających się w miejscach takich jak Yello w Belfaście, Electrosexual w Sheffield, Pure w Jersey...

Toolroom robi się coraz silniejszy – czujesz się tak samo? Wydasz inne kawałki pod tą marką?

Sądzę, że Toolroom ustanowił standard dla undergroundowych marek. Mają wszystko pod kontrolą, od labelu i eventów do np. wydawania, czego ogólna publika tak naprawdę nie ma okazji zauważyć. Są naprawdę ciężko pracującą ekipą i wszystko to pokazuje, co dzieje się, gdy wkładasz we wszystko wysiłek. Mam dwa nadchodzące wydawnictwa w Toolroom – jedno to kawałek, który zrobiłem z Manuelem De La Mare zatytułowany „Imagine”. Ukaże się w przyszłym miesiącu. Drugi utwór nazywa się „Revolution” i zaplanowany jest na lipiec.

Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.
Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.
Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.

Jaka jest dla ciebie definicja dobrego kawałka?

Cóż, teraz jestem bardzo wkręcony w klimat „tarasowego” house′u i techno, więc kawałek musi mieć odpowiednią ilość groove′u, odważę się nawet powiedzieć, że funku. Ale sam wysiłek włożony w produkcję utworu jest kluczem do jego jakości. Jeśli słuchasz kogoś jak, na przykład, Funkagenda, który spędza mnóstwo czasu pracując nad każdą pojedynczą częścią perkusji, każdym stabem, synthem, by siedziały w miksie dokładnie tam, gdzie powinny, jego kawałki odstają o kilometry od dzieła kogoś, kto wrzucił coś razem w przeciągu kilku godzin.

Jak opisałbyś swoje sety, czym jest według ciebie dobre miksowanie?

Jestem w tej chwili bardzo zorientowany na techno i house. W moich setach jest wiele dobrych groove′ów, mnóstwo perkusji, acapelli, loopów, moich własnych, ekskluzywnych produkcji, wersji i bootlegów, których nikomu nie rozdaje. To właśnie czyni moje brzmienie nieco lepszym od innych ludzi. Lubię myśleć, że dobre miksowanie oznacza trzymanie parkietu zainteresowanym przez cay set. Jeśli masz pełny parkiet pod koniec nocy, to zagrałeś dobrego seta :)

Kto robi w tej chwili najlepsze produkcje taneczne?

Jest tylu nowych kolesi, że jest bardzo trudno nadążyć. Uwielbiam Mendo, Pirupę, Kaiserdisco, Marka Knighta, Myke′a Smitha, Marco Bailey′a... Zawsze mają ten groove, o którym mówię. Z Polski lubię twórczość Simona S. i, jak zwykle, Hypno.

Grasz klasyki? Jakie są twoje ulubione?

Lubię wykopywać klasyki raz na jakiś czas, zwłaszcza do kończenia setów. W zeszłym tygodniu grałem cztery godziny w Irlandii, a grając tak długo, po prostu musisz wkręcić jeden czy dwa klasyki. Tamtej nocy zagrałem „Electronic Battle Weapon 8” autorstwa Chemical Brothers i Cowgirl, Underworld. Nie ma żadnego konkretnego, który lubię grać. Noszę ze sobą kilka wartościowych płyt i gram jedną z nich, jeśli chwila jest odpowiednia.

Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.
Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.
Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.

Co lubisz robić poza tworzeniem i graniem muzyki?

Uwielbiam spędzać swój czas z rodziną. Mam dwóch małych chłopców, jeden ma trzy lata, a drugi siedem miesięcy – zasługują na mój wolny czas.

Jaka jest najlepsza rzecz, która przydarzyła się świecie muzyki klubowej w ostatnich kilku latach?

Najlepsza rzecz jest zarazem według mnie najgorszą – chodzi o narodziny ery cyfrowej. Pomogła wielu ludziom w zaprezentowaniu swojej muzyki ludziom, którzy nigdy by jej nie usłyszeli. Pozwoliła ludziom otworzyć własne labele i oczywiście pomogła poruszyć technologię i sposób grania. Ale mamy również absurdalny poziom piractwa. Dochodzi do momentu, gdzie wiele artystów ma dość tworzenia kawałków... Oczywiście zlikwidowała również wiele miejsc pracy, na przykład w sklepach z płytami, labelach, tłoczniach winyli, u dystrybutorów etc, etc... Zakazanie palenia w klubach jest również dobrą rzeczą. Nie wychodzę już z klubu w Europie śmierdzący papierosami i z kaszlem.

Co jest najlepszego w imprezach i byciu DJ-em?

Sprawianie, że ludzie się poruszają i dawanie im niezapomnianych nocy. To i brak konieczności stania w kolejce po drinka w klubie ;)



Urodził się we Włoszech, ale jego prawdziwym domem jest hiszpańska Ibiza, gdzie grywa w Pachy i nie tylko. Robi to już od wielu lat – w 2007 podczas Ibiza DJ Awards został uznany najlepszych didżejem na Białej Wyspie. Już za dwa tygodnie będzie w Polsce, zagra na Global Gathering. Oto zapis wywiadu z Sebastianem z ostatniej Euphorii.

Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.

Muzyka house bardzo zmieniła się w ostatnich latach – jak widzi tę ewolucję człowiek grający w Pachy na Ibizie?

Na pewno dzisiejsza muzyka house ma więcej poweru, jest mocniejsza. 10 czy 15 lat temu house był bardziej „muzyczny”, było więcej melodii i wokali, a także żywych instrumentów. Teraz trochę jest inaczej, ale i tak uważam, że esencja pozostała taka sama. To wciąż jakościowa muzyka do tańca, zrzeszająca na parkiecie fajnych ludzi.

Również sięgasz po te mocniejsze house'y? Czy raczej bardziej deepowo i soulfulowo? W końcu wygrałeś kiedyś nagrodę w tej kategorii.

Na pewno gram bardziej deepowo, gdy występuje w mniejszym klubie. Gdy jednak grasz dla tysiąca, dwóch czy trzech tysięcy ludzi, musisz grać mocniej. Inaczej możesz nie rozruszać publiki na parkiecie.

Powiedz nam coś więcej o Ibizie – słyszeliśmy wiele historii, między innymi o tłumach młodzieży z całego świata odurzonych narkotykami. Zgadzasz się z takim obrazem?

Na pewno nie. Sam nigdy nie próbowałem żadnych narkotyków i szczerze mówiąc omijam z daleka miejsca, w których ludzie biorą. Myślę, że takie postawienie sprawy jest nieuczciwe. Mamy na Ibizie multum fantastycznych miejsc, które można odwiedzić i narkotyki nie są do tego potrzebne. Żeby się dobrze zabawić, wystarczy coś do picia, z alkoholem czy bez. Można delektować się wschodami słońca i pięknem wyspy, albo potańczyć w Pachy do dobrej housowej muzyki. Wiem, że niektórzy wspomagają się różnym środkami, ale to naprawdę niepotrzebne, żeby cieszyć się pobytem na Ibizie. Można tu przyjechać na wakacje i po prostu być, poznawać ludzi z całego świata. Myślę, że ci, którzy biorą narkotyki na Ibizie to osoby, które biorą też w swoich domach w swoich krajach. Nie ma to nic wspólnego z Ibizą.

Jesteś związany z Pachą, jakie inne kluby byś nam polecił?

Jeśli chodzi o rekomendację, hmmmm. Pacha, może jeszcze Pacha i ... Pacha (śmiech)

Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.

Haha, żadnych innych nie polecasz?

Zastanówmy się – może Blue Marlin, najlepiej w niedzielę. Niektóre imprezy w Elayun, małe kluby takie jak El Soto... Zależy czego oczekujesz. Jeśli wolisz wielkie miejsca, najlepsze są Privilege i Amnesia, jeśli małe, polecam kameralne klubiki albo bary.

Ibiza kiedyś kojarzyła się głównie z house'em, ale ostatnio mówi się, że została zdominowana przez trance i techno. Zgodzisz się z tym?

Hm, myślę, że kluczową kwestią jest fakt, że Ibiza oferuje szereg różnych opcji. Różne oferty dla różnych ludzi albo tych samych ludzi, których chcą popróbować rozmaitych klimatów, nie chcą każdego dnia słuchać tego samego. House nadal jest ważny, także w kontekście Ibizy jako housowej stolicy świata. Ale mamy też oczywiście dużo innych imprez, z których bardzo popularne są balety z techno i minimalem...

No i jest też dużo imprez trancowych, zwłaszcza w Amnesii...

Tak, faktycznie w Amnesii czasem grają ten gatunek muzyczny, ale to tylko jeden dzień w tygodniu (oj, co najmniej dwa – przyp. red.), a potem wracają do klimatów housowych i wielu innych opcji, co jest świetne, bo inaczej po jednym tygodniu na Ibizie miałbyś wszystkiego dosyć.

Już niebawem zagrasz w Poznaniu na Global Gathering, zagrasz mocniej czy lżej?

Jeszcze tego nie wiem na ten moment. Mam sporo różnych opcji w mojej torbie. Na pewno zrobię wszystko, żeby poruszyć ostro densflorem. Chciałbym spowodować, żeby ludzie, którzy będą się bawić na moim secie, długo go wspominali myśląc jaka fajna była muzyka i jak się wytańczyli. Mam swoje ograniczenia i na pewno nie będę sięgał po trance czy techno, będzie to więc house. Jaki konkretnie? Staram się dostosowywać do okoliczności i na pewno dużo będzie zależało od ludzi na parkiecie.

Jakich producentów grasz najczęściej?

Na pewno uwielbiam Hardsoul, Rasmusa Fabera i z nieco mocniejszych rzeczy Bingo Players.

Zagra

* Armin van Buuren
* Marcus Schulz
* Cosmic Gate
* Andy Moore
* Super8 & Tab
* Sied van Riel
* Mat Zo
* Nitrus Oxide
* Jorn van Deynhoven

Organizator

MSM Events

Imprezowicze

Poleć imprezę znajomemu

Do imprezy nie dodał się jeszcze żaden imprezowicz.

Komentarze

Impreza nie posiada jeszcze komentarzy.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.